W tym poście chciałam bym opisać to jakie mamy maski.
Każdy z nas zwykłych ludzi nosi różne maski , czyli przy każdym człowieku ubierasz inną. Nikt nie zna prawdziwej mnie oprócz samej siebie. Mam naprawdę dużą ilość masek. Przy znajomych mam inną , przy mamie inną. Nikt nie zna mnie normalnej i chyba nikt nigdy nie pozna. Tak uczę się jeszcze chodzę do szkoły do jakiej nie powiem. Zawsze jestem odtracana na bok. Nikt nie bierze mnie na powanznie. Zawsze jestem ta ostatnia. Przy moich przyjaciolkach czuje sie ,ze jestem zupelnie nikim.
One sa takie fajne, popularne na cala szkole. A ja ? Co ze mna ?! One sa ladniejsze odemnie , lepsze, madrzejsze. Zawsze czuje sie przy nich jak 5 kolo u wozu :/ Maja lepsze ciuchy, kupuja oryginalne buty za 400 zl. A ja ? Ubieram sie w ciuchy z lumpeksu. Moja mam nie rozumie moich potrzeb. A przez jestem wstydliwa, nie umiem poznawac nowych ludzi itp.
Troche sie rozpisalam, ale taka prawda. To na tyle w tym poscie.
To ja koncze Paa :/